ZOLUX JOUET CHIEN STICK - PISZCZĄCA KOŚĆ!


Ach, te piski, ciumkania, radość na psich pyskach, radosne powarkiwania... takie rozrywki tylko z Jouet Chien Stick!


Moje psy pokochały tą zabawkę od... pierwszego ugryzienia. Mimo że dla Nika jest zdecydowanie zbyt duża, to i tak uwielbia się nią bawić, ocierać się o nią, gryźć i zakopywać ją w piachu. Aportowanie też wychodzi mu całkiem nieźle, aczkolwiek czasami grawitacja wygrywa... i sami wiecie. :)





Nasz patyk jest długi na całe 25 cm (choć wiem, że istnieje także w rozmiarze 15 cm) ma piękny, błękitny kolor, jest doskonale widoczny i piszczy. Głośno, przenikliwie, dosadnie. Tak intensywnie, że psy się radują a ja błagam o zepsucie się piszczałki.
Niestety. Bestia to bardzo trwała i silna jest. Po kilku miesiącach intensywnego ciumkania, gryzienia, rzucania, aportowania, topienia, łowienia, gubienia, odnajdywania, zakopywania i odkopywania... ani myśli się psuć.





Rzeczywiście, zarówno sama zabawka jak i piszczałka są diabelsko wytrzymałe. Nie straszne im mrozy, rzucanie o twarde powierzchnie, gryzienie, ugniatanie, zakopywanie. Po dziesiątkach testów, zostawania sam na sam z psami, ona nadal jest jak nowa.


Widać, że została stworzona z bardzo wytrzymałego materiału TPR, z myślą o dużych, aktywnych i wymagających psach. 


Wystarczy opłukać ją po zabawie, aby wróciła do stanu "prawie jak nowa."
Dość dużym plusem jest to, że mimo wytrzymałości nadal pozostaje giętka i dość elastyczna. Potrzeba jednak dość dużej siły psich szczęk, aby wygiąć ją w ten charakterystyczny sposób.


Zarówno ja, jak i moje psy jesteśmy nią zachwyceni. Zabawka skupia cztery pary psich oczu, nawet w dużych rozproszeniach. Widać, że psy za nią szaleją a ja uważam, iż jest warta swej ceny.

Kiedyś testowaliśmy także Jouet dental ball corde i jouet chien pop - ball.


Więcej o Zolux Jouet Chien Stick, od producenta. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz