PSY KTÓRE NIE GRYZĄ


Wiecie, że istnieją rasy psów nieagresywnych? Są to czworonogi specjalnie hodowane do dzieci, lub takie bajeranckie - rodzinne. Można robić z nimi wszystko a one nawet nie warkną. Z definicji - gryźć też nie mogą, bo ich rasa całkowicie wyklucza tak podłe zachowanie.

Rasy popularne wśród zwykłych śmiertelników, dzielą się na:
1. Groźne bestie, które powinno się uśpić, bo to amstafy, pitbule, albo inne rotwajlery.
2. Łagodne misie, zabawki dla dzieci, przytulanki, żywe srebro, oczywiście nie potrafią gryźć. Chodząca łagodność. Labladorki i Goldenki. Sooo cute!
3. Słodkie, małe i głupie jak but zdjęty z lewej nogi. Idealne do noszenia w torebce. Niczego nie można ich nauczyć, bo to małe, upośledzone kretyny. Jorki, Pudle (synonim psiej głupoty)Maltańczyki.

Dzisiaj zajmę się tą uprzywilejowaną, pozbawioną emocji i racjonalnych uczuć grupą w środku.

Jeśli jesteście posiadaczami psów wyglądających groźnie - cieszcie się! Do takiego niebezpiecznego mastifa, zwanego pitbulem, żadna emerytka nie podejdzie, aby się poprzytulać. Małe dzieci też są odciągane od takich osobników z uprzednim opieprzeniem "Kacper, Kacper, nie podchodź do tego psiska, bo on jest zły i cię zje."

Jak zatem wygląda sytuacja z psami uważanymi za łagodne?


labrador, golden retriever, łagodne psy, groźne psy, agresywne psy, ładne psy, psy dla dzieci, pies dla dziecka, psiolubni, blog o psach, jakiego psa wybrać,

Rasy psów nieagresywnych

Do Labradora czy Golden Retrievera może podejść na spacerze każdy, "bo one nie gryzą." Obcy ludzie, dzieci, emerytki, kosmici, inne pieski, świnki morskie, złote rybki, mogą po nich skakać, ciągnąć je za uszy, głaskać, dotykać, przytulać się, "bo one nie gryzą." Dziecko w parku może spokojnie wyrwać Labradorowi zabawkę z pyska i go denerwować, "bo te psy nie gryzą." Takiego zwierzaka spokojnie można drażnić, dokuczać mu, straszyć, przedrzeźniać, karać, ciągnąc za uszy i inne części ciała. Nawet gdy go się uderzy, wystraszy, coś go zaboli - nie ugryzie, "bo te psy już takie są." 

A co, jeśli właściciel zwierzaka zwróci uwagę, aby zabrać dziecko, innego czworonoga, nie podchodzić, nie titać, bo ten łagodny Labrador tego nie lubi?

Zostanie wyśmiany od góry do dołu, podpalony na stosie i zmieszany z błotem. "No co też Pani gada! Jak to Labladorek nie lubi obcych dzieci, piesków, klepania po głowie, straszenia balonem? No co też Pani za głupstwa opowiada, przecież to Lablador!"


Czy nieagresywne psy istnieją naprawdę?

Ogromnym problemem jest to, że ładne, puchate i milutkie pieski postrzegane są jako wyprane z uczuć, pluszowe zabawki. Mają kochać wszystkich ludzi, czworonogi i inne istoty, bo takie już są
Nieodpowiedzialni dorośli, często kupują takiego Labradora "dla dziecka," bo nasłuchali się głupot u cioci Jadzi pod blokiem. Wiele osób twierdzi, że Retrievery nie przejawiają zachowań agresywnych, a to właśnie one przodują w rankingach najczęstszych pogryzień. (USA)

Nikt nie ma świadomości, że aby Labrador był tak grzeczny jak w reklamie, potrzeba wiele lat ciężkiej pracy nad nim. Żaden pies nie rodzi się dobrze wychowany. Bez odpowiedniej socjalizacji, treningów, ruchu i ćwiczeń umysłowych, każdy psiak prędzej, czy później skończy w kojcu, lub w schronisku. Dlaczego? Dlatego, że jest niegrzeczny, pogryzł dziecko, zjadł buty, nasikał na kanapę, opróżnił lodówkę. "Nie chcemy takiego pieska. Nasz labladorek miał być kochany, a taki nie jest!"

Teraz będzie szoking! Będę straszyć i po przeczytaniu tych kilku linijek Twoje życie nie będzie już takie samo.



I najważniejsze:
LABRADOR TEŻ JEST PSEM!
 Gdy widzisz na ulicy Labradora, zapytaj się właściciela, czy możesz podejść i go pogłaskać (psa, oczywiście). Nie biegnij, nie tul się na siłę, nie zaczepiaj.
Pamiętaj, że nie znasz tego zwierzaka. Te słodkie, tęczowe miśki mają bardzo silną szczękę i z łatwością użrą Cię w rękę.

labrador, golden retriever, łagodne psy, groźne psy, agresywne psy, ładne psy, psy dla dzieci, pies dla dziecka, psiolubni, blog o psach, jakiego psa wybrać,

Głównym bohaterem tego wpisu stał się właśnie Labrador. Dlaczego? Dlatego, ponieważ ostatnio dowiedziałam się, że Nero labradorem nie jest... Nie jest, ponieważ szczuty przez obcego mężczyznę przez ogrodzenie, zaczął szczekać. Cytuję: "I to jest lablador? Taki ostry? Labladory przecież nie szczekają!" 

Niestety. Sytuacja w której znalazłam się kilka dni temu nie była pierwszą, ani pewnie ostatnią.
Nero wielokrotnie jest atakowany przez tabuny dzieci, obcych ludzi, emerytek, zwierząt i innych, dziwnych zjawisk. Ludzie podbiegają do niego znienacka, chcą się przytulać, tulić się, klepią go po głowie. Raz na milion ktoś zapyta się mnie "przepraszam, czy mogę pogłaskać tego psa?" Co dziwne, z takim pytaniem najczęściej wychodzą dzieci.

Dorośli niestety, chyba sądzą że są nieśmiertelni. Raz, pewna kobieta podeszła do Nera od tyłu i rzuciła się mu na szyję. Reakcji mojego psa chyba opisywać nie muszę...

Jeszcze kiedyś, pewien geniusz, przechodząc obok mnie i laba, bez słowa strzelił mu palcami w nos. Nero tym razem nie zareagował, bo był chyba w jeszcze większym szoku niż ja.
Tak dziwnych i nieodpowiedzialnych ludzi spotykamy niezwykle często. Niezwykle często ów ludzie przekonuję się też, że labrador też jest psem. Silnym psem.

Jeśli jeszcze nie wiecie.

Nero jest bardzo, bardzo pewnym siebie, dominującym samcem. Nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać i jeśli ktoś go zaatakuje znienacka... to on odpowie tym samym.
Oczywiście nie ugryzie, ale kiedyś w sposób koncertowy popędził uroczą niewiastę, która podeszła do niego od tyłu, jednocześnie piszcząc "jacie... jaki śliczny miś!"



Nigdy nie wiesz z jakim czworonogiem masz do czynienia. Wiele psów boryka się z różnymi behawioralnymi problemami. Niewinnie wyglądający Maltańczyk, czy Labrador też może wyrządzić Ci krzywdę. 


Bądź odpowiedzialny. Zachowaj zdrowy rozsądek!

Labrador to też pies!


-------------------------------
Jeśli wpis Ci się spodobał, możesz śmiało go udostępnić w mediach społecznościowych. "Podziel się," ikonki poniżej.
Będzie mi baaardzo miło! :)
-----------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz