TUBIDOG - SANEPID NAM NIE GROZI! [TEST]


TUBIDOG. Pyszniutka, smaczniutka i czyściutka pasta dla psa. Musisz ją poznać bliżej!



Ten uczuć, gdy wsadzasz dłoń do nerki, a tam... natrafiasz na maź z ugotowanego kurczaka i wątróbki... To traumatyczne doświadczenie zmusiło mnie do podjęcia działań i zakupienia TUBIdoga.

TUBIDOG - PASTA DLA PSA!

Podczas spaceru Zooplusowymi alejkami, dziwnym trafem mignęły mi przed oczami tubki z psią pastą. Niewiele myśląc, zapakowałam cały zestaw do Internetowego koszyka i kilka dni później paczka z aromatyczną zawartością była już u mnie!

Tubidog to higienicznie zapakowana pasta dla psa. Jest doskonałą alternatywą do nagradzania pupila podczas treningów i ćwiczeń. Posiada solidny korek, dzięki któremu mamy pewność, że nic się nie wyleje.

psiolubni, blog o psach, przysmaki dla psa, ciastka dla psa, pasta dla psa, tubidog, zooplus, sklep zoologiczny, recenzja, test,

Pastę znajdziemy w dwóch wariantach smakowych - łosoś i wątróbka.




Jak zareagowały na nią Nero i Niko?

Na początku psy były zdziwione, dlaczego podtykam im to coś pod nos. Potem jednak machina żołądek - mózg ruszyła, a tubka została zassana w mgnieniu oka.
Nie stwierdzam, aby zwierzaki faworyzowały któryś ze smaków. Tak szybko mlaskają ozorami, że pewnie nawet nie zauważają różnicy. :)


psiolubni, blog o psach, przysmaki dla psa, ciastka dla psa, pasta dla psa, tubidog, zooplus, sklep zoologiczny, recenzja, test,

Pasta także nie zaburza ich trawienia. Po spożyciu stosunkowo dużej ilości nie mieli żadnych problemów żołądkowych, (gazy, biegunki itp.)



Co ja o tym myślę?

No rewelacja - bez dwóch zdań! Wreszcie mam czyste ręce, moja nerka, ani rzeczy które się w niej znajdują, nie pachną psimi przysmakami. Nie muszę gotować wątróbki, mięsa i potem męczyć się z wyciskaniem i mieleniem tego wszystkiego. 
Wreszcie jestem czysta. Moje ubranie nie jest poplamione od podrobów i kiełbasy, precz z tłustymi plamami na spodniach!

psiolubni, blog o psach, przysmaki dla psa, ciastka dla psa, pasta dla psa, tubidog, zooplus, sklep zoologiczny, recenzja, test,

Druga kwestia to taka, że łatwiej jest mi nagradzać psy podczas treningów. Kliker, gestykulacja ręką, dodatkowe gadżety i smaczki w pogotowiu.

Za dużo, tego wszystkiego było za dużo, przez co często nie nadążałam z prawidłowym nagradzaniem.. Gubiłam się motałam, smaki mi upadały - koszmar! 

Gdy mam Tubidoga mój problem z upadającymi przysmakami i motaniem się "co teraz?" został rozwiązany. Praktycznie natychmiast mogę nagrodzić psa, bez zbędnych ceregieli. 


Uważam, że warto też wspomnieć o specyficznym zapachu pasty. Co tu dużo mówić. Ta smakowita breja ma dość specyficzną i intensywną woń. Psy ją oczywiście uwielbiają, ludzie natomiast - niekoniecznie. Mi osobiście zapach łososia, czy wątróbki nie przeszkadza, ale ja to ja, lubię śmierdziele przeróżne, więc w tym zestawieniu się nie liczę.
Sądzę jednak, że warto jest znieść tą woń na rzecz czystych spodni i porządku w nerce. 

psiolubni, blog o psach, przysmaki dla psa, ciastka dla psa, pasta dla psa, tubidog, zooplus, sklep zoologiczny, recenzja, test,

Podsumowanie

Ja i moje psy jesteśmy jak najbardziej na tak. Kochamy Tubidoga, nasze rzeczy też go kochają - ze względu na nienaganną czystość i higienę. 
Dajemy jedną, wielką okejkę i zachęcamy do zakupu.

Warto, mówię to ja - szczęśliwy i czysty człowiek. :) 

psiolubni, blog o psach, przysmaki dla psa, ciastka dla psa, pasta dla psa, tubidog, zooplus, sklep zoologiczny, recenzja, test,

P.s Nie dawajcie Swoim Psom tubki do gryzienia. Nero na zdjęciach dobrał się do niej bez mojej wiedzy. Zaraz potem narzędzie zbrodni zostało zabrane a pies opietruszony. Na szczęście straty w ludziach, ani psach nie stwierdzono. :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz