CZEGO POTRZEBUJE PIES?

potrzeby psa, cena, koszt, opieka nad psem, utrzymanie psa,

Jedni kupują swoim pupilom obroże wyszywaną diamencikami, inni nie zapewniają zwierzakom nawet ciepłego i suchego schronienia. Czego tak właściwie potrzebuje nasz pies?


Czego potrzebuje pies?

Niedawno napisałam post pt. "Ile kosztuje utrzymanie Psa?" Suma, którą możemy wydać na naszego pupila przez piętnaście lat jego życia, wyszła dosyć spora. Mimo dokładnego wypisania co ile kosztuje, dostałam masę pytań "skąd Ty to wszystko bierzesz! Ja na mojego psa nie wydałem nawet tysiąca złotych i nadal żyje, a ma 13 lat!"

No tak. Pisząc wyżej wspomniany artykuł, cały czas miałam z tyłu głowy opiekunów, którzy nigdy nie wydali na swojego pupila ani grosza. (Pomijając obowiązkowe szczepienie przeciwko wściekliźnie, ale i to czasami uda się obejść)

Jak to jest? Ja w ostatnim miesiącu wyszłam od weterynarza z czterocyfrowym rachunkiem, kosztu jedzenia i innych rzeczy nie licząc. Jak to możliwe? Jedni nie wiedzą co to znaczy kupować karmę, lub tabletki na odrobaczenie, inni ciułają grosz do grosza, aby na leki od stawów jeszcze starczyło.

Niestety, ale część właścicieli psów nie posiada psiego przyjaciela, tylko maszynę do konkretnych celów. "Ma szczekać, ma bronić, ma stać w kojcu, ma być do dziecka" Nikt w takiej sytuacji nie bierze potrzeb psa pod uwagę. Czworonóg jest traktowany instrumentalnie, jak rzecz, która ma spełniać swoje zadanie, bez żadnych praw.

Wbrew pozorom, nie chodzi mi tutaj tylko o psy wiejskie, łańcuchowe.


 Małe puchate kuleczki, które zostały zakupione "dla dziecka" też często nie mają lepszej sytuacji. Najczęściej mieszkają w bloku, całymi godzinami zamknięte w ciasnym pokoju, jedzą najtańszą, marketową karmę, wychodzą na najkrótszy  możliwy spacer, lub załatwiają się do kuwety. Nie mogą szczekać, gryźć, być zmęczone, nie mieć na coś ochoty. Mają być "dla dziecka" i ładnie wyglądać. (to też w miarę możliwości, bo przecież nikt psa do groomera nie zawiezie, przecie to koszt duży!) A co w sytuacji, gdy maskotka zachoruje? Wtedy dzieją się dziwne rzeczy. Pies nagle staje się agresywny, dziecko dostało szaleńczej alergii w ciągu dwóch dni, a ojciec - głowa rodziny, dostał fantastyczną propozycję pracy na Grenlandii i piesek musi zostać uśpiony, wywieziony, no albo oddany do schroniska. 

Cuda na kiju możemy także zaobserwować w sytuacji ludzi "z wyższych sfer."

 Piękna pani, wypchnięta z salonu kosmetycznego, prosto na czerwony dywan. Mnóstwo fleszy, kamer, obcych ludzi a w tym wszystkim... pies! Mały towarzysz, wypucowany niczym pudel na psim haj-faszyn (Cruft). W haftowanej torebeczce, wiszący na ramieniu swojej sławnej pańci, niemiłosiernie zestresowany. Wszyscy się nim zachwycają, taka piękna, puchata, urocza maskotka. To nic że ze stresu załatwił się do drogocennej torby. Jest ładny i ma słodki pyszczek, a znajome szanownej właścicielki mają jej czego (bo nie kogo?) zazdrościć!

Oba te przypadki są dość skrajne, ale doskonale obrazują brak zrozumienia psich potrzeb.
Więc czego tak naprawdę potrzebuje nasz pies?


1. Bezpieczeństwo

Każdy pies, bez względu na płeć, rasę, wiek, potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. Poczucia stałości, ciągłości, niezmienności, w pewnym sensie także rutyny. Tego że spacer jest zawsze dwa razy dziennie, kolacja zostaje podana o osiemnastej a właściciel zawsze pomoże i pochwali, nigdy nie uderzy i nie zada bólu.  Pies potrzebuje kogoś na kogo zawsze będzie mógł liczyć, osoby która jest zdolna w oczach psa zająć się całym stadem. Świadomości tego że nie musi walczyć o każdy następny kęs, lub o ciepłe miejsce w legowisku. Ważną częścią bezpieczeństwa jest także zapewnienie psu domu "na zawsze" i warunków bytowych, które są jak najmniej zmienne.
Mimo że  pies podobno nie jest w stanie myśleć przyszłościowo, to doskonale rozumie i odczuwa każdą zmianę. (Zarówno w zachowaniu właściciela jak i zmianie środowiska) Gdy podejmujemy decyzję o oddaniu pupila, pies przeżywa ogromny stres (bo zmiana!) a tym samym jego poczucie bezpieczeństwa zanika. Tak samo rzecz się ma (szczególnie u wrażliwych psów) gdy zmienimy porę spaceru, kupimy nowe szelki, czy przestawimy legowisko w inne miejsce.
 Biorąc pod swój dach psa, jesteśmy zobowiązani zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, zaufania i stałości.


2. Zaufanie

Zaufanie do właściciela, w każdej sytuacji. Bez zaufania nie stworzymy poczucia bezpieczeństwa, bez poczucia bezpieczeństwa nie stworzymy szczęśliwego psa.
"Pewność że po przyjściu do opiekuna ten mnie nie uderzy, tylko pogłaszcze, świadomość że gdy wracam po kilkunastu minutach włóczęgi, nikt mnie nie uderzy a jedynie zignoruje, podczas wizyt u  weterynarza spokój, ponieważ pańcia nie pozwoli mi zrobić krzywdy, pewność że podczas jazdy samochodem  nie zostanę wyrzucony z pędzonego auta, tylko zabrany na fantastyczną wycieczkę do lasu."


psiolubni, chill out, weekend, blog o psach, labrador, rasy psów, potrzeby psa,


3. Odpoczynek

Dorosły pies powinien odpoczywać ok. 15 17 godzin na dobę. Aby miał możliwość zregenerować siły, musi mieć ciszę, spokój, wygodne posłanie i swój własny kąt. Często psy, które nie potrafią odpoczywać, mają problemy z emocjami (hah, turbo Niko :D) lub najzwyczajniej w świecie nie czują się bezpiecznie i są w stanie czuwania.
Zamiast piąty raz z rzędu wyciągać psa na trening agility, obi, a potem jeszcze sesyjkę sztuczkową, spacerek, sesję fotograficzną, wypad do miasta i spotkanie z innymi psami, daj mu odpocząć!

4. Jedzenie

Pełnowartościowe pożywienie, które dostarczy psu wszystkich niezbędnych składników. Może być to pokarm gotowy, gotowany, naturalny. Najważniejsze jest to, aby był odpowiednio zbilansowany. Możemy zapomnieć o resztkach ze stołu, lub tanich, marketowych karmach z papieru toaletowego. Na żywieniu psa nie wolno oszczędzać!


5. Ruch

Zapotrzebowanie na wysiłek fizyczny zależy konkretnie od psa.Nie można jednak pominąć faktu, że każdy pies - mały, duży, kudłaty, czy gładkowłosy - ma potrzebę wybiegania się. 
Długie spacery, wypady za miasto, górskie wyprawy, przechadzki po parku, lub lesie, kąpiel w jeziorze, trening agility, czy frisbee. Każdy pies potrzebuje poczuć trawę pod łapami! Zamiast uczepić psa na półmetrowym łańcuchu, lub wsadzić go do torebki, weź smycz i ruszaj razem z pupilem w nieznane.
Opieka weterynaryjna jest bardzo ważna. Obowiązkowe szczepienia, odrobaczanie co trzy miesiące, zabezpieczenie psa od kleszczy i innych pasożytów. Dodatkowo, gdy pies zachoruje, każdy opiekun ma obowiązek leczyć zwierzaka mimo kosztów i dużych nakładów pracy.



7. Opieka

Karmienie, czesanie, sprzątanie, wyprowadzanie na spacery, kontrolowanie stanu zdrowia psa. Mycie misek na jedzenie, ewentualne zabiegi pielęgnacyjne itp.



8. Potrzeby społeczne i towarzyskie

Nie możemy zamknąć psa na cały dzień w domu lub uwiązać go na łańcuchu przy budzie. Pies to istota społeczna, która potrzebuje do szczęścia kontaktu z ludźmi i innymi pobratymcami. Pies zamknięty przez całe życie w kojcu jest potwornie nieszczęśliwy. Nikt nie wymaga od właściciela, aby całe życie spędzał tylko i wyłącznie ze swoim pupilem. Chodzi tutaj o zwykły, bliski kontakt: leżenie wspólnie na trawie, łóżku, fotelu, zabawa w szukanie piłki, wspólna wycieczka rowerowa lub samochodowa. Spacery po łące, jazda na rolkach, bieganie z psem.

socjalizacja, potrzeby psa, zakup psa, kupię psa, psiolubni, blog o psach, rasy psów,

9. Odpowiednie warunki bytowe

Są psy, które nie muszą mieszkać w domu. Ba! Niektóre osobniki w czterech ścianach najzwyczajniej w świecie się męczą. Gdy wybieramy swojego przyszłego przyjaciela, który ma zamieszkać w ogrodzie, musimy wziąć pod uwagę jego predyspozycje fizyczne i psychiczne. Nawet najbardziej odporny pies na warunki atmosferyczne, nie poradzi sobie, bez pewnej dozy psychicznej niezależności.
Zarówno pies mieszkający w domu jak i ogrodzie musi mieć swój własny, ciepły, bezpieczny, suchy kąt.
Nie możemy zapomnieć również o odpowiedniej opiece, spacerach, wspólnym spędzaniu czasu i profilaktyce zdrowotnej.
Zwierzaki mieszkające na świeżym powietrzu muszą mieć zapewniony dostęp do pożywienia, wody, ciepłego, bezpiecznego legowiska (odpowiednia buda) i towarzystwa człowieka.

Absolutnie nie możemy dopuścić do sytuacji w której nasz pupil będzie uwiązany na krótkim łańcuchu, lub stał w ciasnym kojcu, we własnych odchodach.


Wiem doskonale że część osób, która posiada psa, nie traktuje tego wspaniałego stworzenia jak czującej, kochającej istoty. Pies ma być psem, który został stworzony np. do pilnowania obejścia lub ładnego wyglądania na czerwonym dywanie.
Nie zmienię światopoglądu tych osób w ciągu jednego dnia, ale chcę aby zdali sobie sprawę z podstawowych potrzeb swoich pupili.
Nie chodzi mi o spanie ze zwierzakiem w jednym łóżku, nagłe trenowanie frisbee, czy obsypywanie czworołapa markowymi zabawkami i drogocenną biżuterią.

Każdy odpowiedzialny człowiek, posiadający zwierzę, winien jest zapewnić mu podstawowe potrzeby.


Jeśli nadal sądzisz, Drogi Właścicielu, że wypisuję głupoty i nie mam pojęcia o czym mówię, to wiedz że mam.

Wiem doskonale jak ogromne szczęście reprezentuje swoją postawą psiak, który po sześciu latach stania w kojcu został wyprowadzony pierwszy raz na spacer. Wiem jak bezpiecznie czuła się matka ze swoimi szczeniętami, która dostała w środku zimy nową, ocieplaną budę.
Widziałam także szczęście małej suczki, która pierwszy raz w życiu została rozebrana z różowych koronek i poczuła pod łapkami trawę i błoto.

Wiem też doskonale, że nie zmienię całego świata, ale mam nadzieję że przez pisanie tego typu postów świat zmieni się chociaż dla jednego psa...

13 komentarzy:

  1. Sama prawda. Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodałaś mi w pewnym sensie pewności... Znam rodzinę która ma 2 psy, pierwszy pies siedzi 24 na dobę na krótkim łańcuchu (ponoć jak pociągnie to się ląduje na ziemi - pies jest do połowy łydki), nikt nie głaszcze tego psa bo "on gryzie", drugi pies to młody ok. 7 miesięczny labrador. Kiedyś spotkałam się z chłopczykiem z tej rodziny (znam go dobrze, zresztą jego rodzeństwo też). Młody miał poznać się z Bonusem, doszłam do wniosku że to fajny pomysł na socjalizację. Gdy Piotrek "przyprowadził" (dokładniej przyciągnął) swojego psa szczęka mi opadła. Gdy psiak nie chciał iść to Piotrek go ciągnął za sobą bądź przenosił. Jestem w stanie pomóc temu psu na łańcuchu (i tak muszę Bonusowi kupić kaganiec a że psy są podobnej wielkości to powinien pasować), potrafię oduczyć psa ciągnięcia (przynajmniej udało mi się oduczyć Bonusa po 6 latach), pewnie uda mi się także ogarnąć jego "agresję". Labradorowi jednak nie pomogę... pracowałam tylko dwa razy ze szczeniakami i to w wieku 5-8 lat. Boję się, że zamiast pomóc młodemu labkowi to tylko go nauczę złego zachowania. Rozumiem, że to wszystko powinni robić właściciele tych psów no ale oni tego nie robią więc...

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk |KONKURS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj porozmawiać z tym chłopcem, bądź jego rodzicami o lepszym traktowaniu psów?
      Nie chodzi mi tutaj o spanie razem z nimi w łóżku, ale chociaż wychodzenie z nimi na spaceru lub możliwość biegania po podwórku...

      Usuń
  3. Bardzo ładnie to wszystko opisałaś, zgadzam się z Tobą w 100%. Pies to nie zabawka też ma swoje potrzeby

    ------------------------------
    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak każdy ma swoje potrzeby :)

      Usuń
  4. Ech, w niektórych momentach robiło mi się szczerze przykro. Szczególnie uderzyły we mnie słowa "Wiem doskonale jak ogromne szczęście reprezentuje swoją postawą psiak, który po sześciu latach stania w kojcu został wyprowadzony pierwszy raz na spacer.".. Chciałabym, aby ludzie w mojej wsi wychodzili z psami na spacer. Chociaż jeden, po lesie, taki spokojny.. Niestety, to tylko marzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest dokładnie tak samo. Tylko ja wychodzę z moimi psami, reszta ma podwórko (hah, ja też!) więc psy się "wybiegają" ..

      Usuń
  5. Zgadzam się z każdym podpunktem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie można się z Tobą nie zgodzić :) Szkoda, że nie wszyscy to wiedzą...

    OdpowiedzUsuń