KOSMICZNA PIŁKA - CRACLE BALL!

cracle ball, recenzja, zooplus, test, zabawka tpr, wytrzmała zabawka dla psa,

Test super, strzelającej i wytrzymałej piłki. Istny kosmos!

Pierwszy raz dowiedziałam się o niej przez przypadek, gdy zbierałam paczkę w ramach akcji "Projekt Prezent" Zabawka ta zaskoczyła mnie swoim kształtem, strukturą, niezwykłym wykonaniem i tym że wydaje się być wytrzymała. Ja - psi zakupoholik, już kilka dni później odbierałam paczuszkę między innymi z nią w roli głównej.
Czy spełniła  moje oczekiwania i podołała najbrutalniejszym testom czworołapów?


Cracle ball - kosmiczna piłka!

"Godziny zabawy dla Ciebie i Twojego pupila są gwarantowane! Niezwykle wytrzymała piłka Cracle Ball (z gumy termoplastycznej TPR) ma ukryty wewnątrz element z butelki PET, który przy ściskaniu trzaska kusząc i stymulując Twojego psa. 
Przed rzutem ściśnij piłkę, aby przykuć uwagę Twojego pupila. Trzaskanie wydobywające się z tej piłki jest o wiele przyjemniejsze niż używane piszczałki w innych tego typu zabawkach. Twój pies natychmiast pokocha tą piłkę i ruszy śmiało na łowy. Piłka zapewni również niezwykłe doznania podczas samej zabawy. Niezwykłe dźwięki wydobywające się z piłki Cracle Ball zaintrygują Twojego czworonożnego przyjaciela. 
Dzięki nierównej powierzchni pies będzie mógł pewnie trzymać i pochwycić piłkę w pysk. "



Jak informuje nas producent, piłka Cracle Ball jest dość (bardzo!) wytrzymała. Testujemy ją od 24 grudnia, a więc ok. cztery miesiące. Jak dotąd przeżyła tytłania w błocie, wielogodzinne memłania, napełnienie smakołykami, gryzienie, rzucanie, nocowanie w krzakach,  zakopanie w piasku i zapomnienie o jej istnieniu przez jakieś dwa tygodnie. Ponadto muszę zaznaczyć, że piłka (jako jedna z niewielu zabawek) jest dostępna dla psów przez cały czas i jeszcze ma się całkiem dobrze.
Produkt ten ma kształt kuli (no w końcu to piłka!) a na jej gumowej powierzchni znajduję się wypustki, które przypominają mi kratery na Księżycu. Rzeczywiście, dzięki nim nawet małe psy mogą utrzymać ją w pysku i całkiem dobrze się bawić.

W środku piłka jest pusta a na jej wewnętrznych ściankach jest przymocowany plastik- dodatkowa warstwa piłeczki. Zabawka ma jeden otwór przez który można się dostać do jej wnętrza. Dość dobrze nadaje się jako zastępstwo "kuli smakuli" lub może służyć do napełnienia jedzeniem.
W tym miejscu muszę zaznaczyć że plastik w środku nie wytrzymał starcia labradora z żarciem. Nero chcąc za wszelką cenę dostać się do środka, powyginał plastik i teraz nie jest dopasowany do ścianki piłki a przypomina jedynie zmasakrowaną puszkę - harmonijkę.
To uszkodzenie, które powstało w wyniku mojej ciekawości, nie przeszkadza w użytkowaniu tego gadżetu na co dzień.


Producent opisując produkt, mówi nam o możliwości zgniecenia piłki w celu wywołania trzasku. Nie wiem jaką trzeba by było mieć siłę w dłoni, aby sprostać temu zadaniu. Ja w każdym razie dokonać tego nie mogłam. Ba! Stanięcie butem ( z rozsądkiem) na piłkę, nie powoduje jakiejś wielkiej salwy odgłosów, moje psy podczas zabawy też nie spowodowały, aby piłka zaczęła znacząco trzaskać.
Po obserwacji i testach (ja+N&N) dochodzę do wniosku, że przynajmniej nasz egzemplarz jest mało gadatliwy. Co prawda, czasami zdarzy się jakieś szczęknięcie, czy trzask plastiku, ale nie jest to taki odgłos, jakiego bym oczekiwała po opisie.
Brak znaczącego trzaskania całkowicie rekompensuje nam to, że piłka doskonale pływa i unosi się na wodzie. Jest to świetna alternatywa dla psów wodołazów. Gumowego materiału nie trzeba suszyć, nie zamoczy nam ubrania podczas transportowania piłki po wodnych kąpielach.


Podsumowując. Piłeczka w kolorze niebieskim, wykonana z gumy TPR i plastiku PET, o wadze 88 g i średnicy 8 cmto.... świetna alternatywa dla psów niszczycieli i zważając na cenę, idealna dla wszystkich psów! Moje kudłacze, mimo że nie przepadają za zabawkami niepiszczącymi, bardzo ją polubiły i nawet same chętnie się nią bawią.

Ja jako właścicielka psów nie oszczędzających ani mnie, ani produktów które im kupuję - gorąco tą zabawkę polecam.


Pozdrawiam: Klaudia N&N

                  





12 komentarzy:

  1. Fajna piłeczka, tylko tak jak napisałaś, może być ciężko utrzymać ją w pyszczku małym psiakom. Kaprys na pewno miałby z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niko jest mały, ale daje radę. BARDZO małym psiakom może być trudno, ale wtedy można używać jej jako kuli - smakuli :)

      Usuń
  2. Sara pewnie byłaby z niej bardzo zadowolona :) Super recenzja! :)

    ---------------------------
    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystym sumieniem mogę ją polecić. Bardzo fajna i wytrzymała :)

      Usuń
  3. Bardzo fajna recenzja! Też mamy tą piłkę i powiem Wam, że jest świetna :D Mamy ją od sierpnia a przy moim destruktorze zabawek ciągle żyje, mimo godzin memłań i zabaw ;) Faktycznie ciężko ją zgnieść aby wydała dźwięk, na początku była gadatliwa ale plastik też u nas się zgniótł i już nie słychać za bardzo trzasków :\ Nela jest mixem yorka i mimo rozmiaru bardzo dobrze sobie z nią radzi.
    http://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta piłka jest świetna! Fajne w niej jest to, że małe psy też dają sobie z nią radę, gorzej z psiakami miniaturowymi ;)

      Usuń
  4. Ale super piła! I taka tania, ekstra. :)

    psieporadyu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Piłka wydaje się być super, może kiedyś się na nią zdecydujemy.
    Pozdrawiamy
    M&K

    OdpowiedzUsuń
  6. Crackle Ball to ulubiona piłka Poczwara, ma dwie sztuki i obie dzielnie znoszą jego paszcze. Co prawda plastik już dawno jest zmiażdżony, ale guma daje radę. Na początku trzeszczały jak zgniatana butelka, co go tylko motywowało do mocniejszego rzucia ;) Jak za taką cenę to jakość jest po prostu fenomenalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mieliśmy zabawki kilka razy droższe, które nie wytrzymały nawet tygodnia. Crackle ball to fenomen. :)

      Usuń