WSZYSTKO O KLESZCZACH!

kleszcze, babeszjoza, borelioza, bravecto, fiprex, advantix, sabunol, frontline, choroby odkleszczowe,

Wszystko o kleszczach i chorobach odkleszczowych w jednym miejscu. Objawy, zapobieganie, leczenie, profilaktyka i preparaty.



Zauważyłam ostatnio, że kleszcze stały się bardziej odporne na preparaty  "anty." Dowodem na to jest trzykrotne zachorowanie Nera na chorobę odkleszczową w tamtym roku. Pies był zabezpieczony kroplami i obrożą, a mimo tego i tak został zaatakowany.


KLESZCZE U PSA - JAK SOBIE RADZIĆ?

Dokładnie 19 stycznia ubiegłego roku i ja padłam ofiarą tych małych krwiopijców. Mogło by się wydawać że to środek zimy i kleszcze nie atakują. Nic bardziej mylnego! Kilka tygodni po ukąszeniu, znalazłam się na ostrym dyżurze z diagnozą boreliozy i receptą na kilku tygodniową kurację antybiotykiem.


Gdzie i kiedy atakują kleszcze

Jeszcze kilka lat temu, mogłam być pewna, że kleszcze "wychodzą na żer" od marca do końca października, przy temperaturze dodatniej ok. 7 - 10 stopni wzwyż. Niestety, teraz sytuacja z tymi małymi krwiopijcami całkowicie uległa zmianie i nie ma takiej pory roku, w której mogę wyjść na spacer z psami bez obaw, że do domu wrócę z nieproszonymi gośćmi.
Obecnie u nas "sezon kleszczowy" trwa przez cały rok, zaczynając się już przy minimalnej temperaturze dodatniej, nawet wtedy, gdy na ziemi leży śnieg. Apogeum niebezpieczeństwa kumuluje się najczęściej w miesiącach wiosennych (marzec - kwiecień) i jesiennych (wrzesień - październik).
Zauważyłam, że najwięcej kleszczy na psach znajduję, gdy jest bardzo słonecznie, lub deszczowo i mgliście.
Wbrew wszelkim przekonaniom kleszcze obecnie można spotkać wszędzie.Zarówno w lasach, wiejskich łąkach, jak i przydomowym ogródku, czy miejskim trawniku.
Nawet psy mieszkające w metropoliach powinny być zabezpieczone specjalistycznym preparatem. Większość czworonogów cierpiących na choroby odkleszczowe, pochodzi właśnie z miast. Właściciele są przekonani, że skoro psy nie hasają po łąkach, nie są narażone na konfrontacje z tym niebezpiecznym pasożytem. Niestety, kleszcze obecnie opanowały cały nasz kraj...

kleszcze, babeszjoza, borelioza, bravecto, fiprex, advantix, sabunol, frontline, choroby odkleszczowe,

Kleszcze u psa - zapobieganie

Na rynku możemy znaleźć wiele środków chroniących psy przed kleszczami. W walce z tymi pasożytami pomagają nam specjalne obroże i kropelki na kark.
Który produkt wybrać?
Z własnego doświadczenia wiem że obroża nie sprawdza się, gdy pies ma możliwość porządnego wybiegania się. (spacer w wysokich trawach, lasach, bieganie po łąkach, dzikie gonitwy z psami...)
Kilka razy po odwołaniu moich psów w trakcie zabawy na polu, zastałam psy, ale bez obroży od kleszczy.
Jej mankamentem jest to, że aby działała, musi zwisać luźno (możliwość obracania się dookoła szyi psa, ale nie zbyt luźno!) Czasami, podczas dzikich harców, zwyczajnie w świecie potrafi się zaczepić o jakiś krzak, lub gałąź i zostać tam na wieki wieków. (no chyba, że właściciel jest dociekliwy i znajdzie zgubę w porę)
Jeśli nasz pies lubi spacery w deszczu, wodne kąpiele, lub mieszka na dworze, powinniśmy wybrać obrożę wodoodporną. Zwykła "dla psów niewychodków" w bliskim kontakcie z wodą, potrafi się onieśmielić i ku uciesze kleszczy - odmówić współpracy.
Dla ludzi o wrażliwych zmysłach węchu powstały także obroże bezzapachowe. Osobiście nie czuję zbyt dużej różnicy między jedną a drugą, ale kto wrażliwszy, może wypróbować.
Ważne jest także, aby dostosować obrożę do wzrostu i wagi psa. Przeważnie razem z opakowaniem jest podana tabela rozmiarów i wytycznych.
Co do czasu działania preparatu. Wszystko zależy od producenta. Większość obroży ochrania psa przez 5-8 miesięcy, chociaż ostatnim razem obroża kiltix zakończyła swoją działalność po niecałym miesiącu.
Cena (w zależności od długości działania, firmy, jakości i wielkości psa) waha się od 15 do 100 złotych.

kleszcze, babeszjoza, borelioza, bravecto, fiprex, advantix, sabunol, frontline, choroby odkleszczowe,

kropelkach mam dużo lepsze zdanie niż o obrożach. Wydają mi się bardziej skuteczne, lepiej chronią moje psy, a przy tym nigdzie się nie zgubią (tak jak w przypadku obroży)
Przetestowałam dużo kropli na N&N i chyba najlepiej jak dotąd sprawdza się firma Fiprex (i/lub) Advantix. W tamtym roku po Sabunolu Niko dostał uczulenia (słyszałam o kilku takich przypadkach u innych psów)
Co prawda kropelki powinno zakraplać się co miesiąc, ale ja po kilku latach nauczyłam się że bezpieczniej jest to jednak robić co trzy tygodnie.
Cena jednej pipety waha się od ok. 20 do 60 złotych. Tak jak w przypadku obroży - wszystko zależy od wagi psa i producenta.

Czy istnieją inne, farmakologiczne metody?

Tak! Ostatnio napotkałam w internetach tabletki od kleszczy i spray, którym się psika całego psa przed spacerem. Oczywiście, pozostają jeszcze domowe mikstury na które przepisy możemy znaleźć w sieci.
     
Praktycznie od styczna do końca listopada, po każdym przechadzce, oglądam moje psy w poszukiwaniu niechcianych lokatorów. Zaraz po spacerze robimy generalny przegląd w ogrodzie (plus ewentualne czesanie dla bezpieczeństwa) i kilka godzin później następuje druga kontrola "tak na wszelki wypadek"
Miejsca, na które należy zwrócić szczególną uwagę to: brzuch, pachy, szyja, kark, miejsca za uszami.
Wiem, że psy długowłose, które mieszkają na wsi i chodzą codziennie na spacery, można ( a nawet trzeba) dla bezpieczeństwa ostrzyc. Nie, to nie jest żart!

Ja, mieszkając z kudłatym Nikiem w środku lasu, nie mam szans, aby w jego długich kudłach znaleźć kleszcza. Kilka lat temu Niko miał naprawdę długą sierść. Mimo zabezpieczenia preparatami i codziennego "oglądania" po ogoleniu jego sierści, pani weterynarz znalazła na nim (wgryzione, chodzące, jak i martwe) 29 kleszczy...



Kleszcze u psa - powikłania, choroby, objawy

 Gdy kleszcz znajdzie się na ciele swojej ofiary, szuka najlepszego (czyli ciepłego i wilgotnego) obszaru. Gdy już jest u celu, wpija się w skórę psa swoim ssąco - kłującym aparatem. Następnie wpuszcza do naczyń krwionośnych substancję tamującą i znieczulającą. Potem zaczyna się żywić (czyli pobierać krew) W tym momencie chory kleszcz może zarazić naszego zwierzaka groźną chorobą:

Nero podczas leczenia Babeszjozy...

Choroby najczęściej diagnozowane po konfrontacji psa z kleszczem to babeszjoza i borelioza.

Babeszjoza(Inaczej Piroplazmoza) Jest chorobą wywoływaną przez pierwotniaki z rodzaju Babesia. Dostają się one do organizmu psa razem ze śliną kleszcza, rozmnażają się na krwinkach czerwonych a następnie powodują ich rozpad i wskutek tego anemię.
Objawy: Bladość błon śluzowych, apatia, gorączka, osłabienie apetytu, problemy z oddawaniem moczu, zabarwienie moczu, biegunka, niewydolność oddechowa, utrata wagi

Borelioza (Inaczej choroba z Lyme) Powodowana przez krętki Borrelia burgdoferi. Szacuje się że obecnie co trzeci kleszcz może przenosić Boreliozę.
Objawy: W początkowym stadium pojawia się czerwona krostka, która potem przekształca się w rumień. Gorączka, brak apetytu, apatia, sztywny chód zapalenie stawów, wrażliwość na dotyk, zaburzenia neurologiczne i wzrokowe

Inne choroby odkleszczowe to: kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmoza, hepatozoontoza.
Gdy psa ukąsił kleszcz, a po kilku dniach ma widoczne objawy opisane powyżej, należy skontaktować się jak najszybciej z lekarzem weterynarii. Nieleczone (lub leczone zbyt późno) choroby odkleszczowe są śmiertelne dla naszych pupili. W takim wypadku liczy się każda godzina!

Jeśli wiemy jak usunąć kleszcza, możemy zrobić to sami, posługując się kleszczołapkami, lub pęsetą. Należy pamiętać, aby usunąć go w całości, nie zostawiając w ciele psa żadnych jego części.
Jeśli nie jesteśmy przekonani co do swoich umiejętności "myśliwego" powinniśmy udać się do weterynarza, który pomoże uporać się nam z pasożytem.


Kleszczowe realia u nas

U nas (zaczynając od marca i kończąc na schyłku października - listopada, występuje prawdziwa plaga kleszczy. Nawet jeśli nasze zabezpieczenia "anty" działają, to kleszcze i tak chodzą po psach. (To niestety nie jest wada produktu, ale prawidłowy proces) Jeśli chodzą po psach, to także przenoszą się na ludzi, meble, ubrania, dywany, łóżka... Co ciekawe - ich ulubionym miejscem do wygrzewania się jest łazienka. (Któregoś pięknego, lipcowego wieczoru, znalazłam pięć krwiopijców na łazienkowej ścianie.)

To jest poważne zagrożenie dla nas - ludzkich domowników. Czasami żałuję że nikt nie wymyślił specjalnych kropelek na kark dla ludzi...
A pro po działania kleszczobójczych preparatów. Mimo stosowania się do "aktywizowania" produktu na psie, zabezpieczeniu dodatkowo obrożą i kropelkami w jednym, czasami zdarzają się wpadki i kleszcz jednak się wpije. W tamtym roku Nero mimo solidnego zabezpieczenia, dwa razy wylądował u weterynarza z diagnozą babeszjozy.
(W tym raz stawiliśmy się w klinice po 23, pies prawdopodobnie do rana by nie przeżył.)

Plaga kleszczy to naprawdę bardzo poważny problem. O ile w miastach nie ma tak wielkiego zagrożenia, to na wsiach i w lasach jest i to duże. Słyszałam kiedyś o programie sponsorującym spryskiwanie lasów specjalnymi preparatami. Nawet jeśli plan wszedł w życie, to niestety figę dał, bo kleszcze atakują w zastraszającym tempie...



*Fachowe informacje o chorobach zaczerpnęłam ze strony TUTAJ.

20 komentarzy:

  1. U nas nie działają żadne tabletki,obroże i krople-testowaliśmy najdroższe i najtańsze.W tamtym roku pies hasał bez żadnej ochrony i po każdym spacerze był dokładnie oglądany.Wynik? Zero wbitych kleszczy,wszystkie wyłapane i zniszczone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba bym się nie odważyła nie podawać nic... Jeśli są zabezpieczane systematycznie (nawet z lekkim wyprzedzeniem) to co by było, gdyby nie miały nic? Aż strach się bać. Kleszcze to bardzo duży problem, tym bardziej że uodporniły się na wszystkie ochronne środki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej gdyby wyginęły te kleszcze... Ja kupuję Neli kropelki i działają, 0 kleszczy nawet po spacerze w lesie - kiedyś chodził po niej kleszcz ale się nie wczepił dzięki tym kropelkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle, kropelki działają tak, że kleszcze chodzą po psach, ale się raczej nie wygryzają. A z psa taki kleszcz może przejść wszędzie: na człowieka, meble, pościel, inne zwierzęta...

      Usuń
    2. Niestety. Kiedyś miałam taką sytuację, że kleszcz z psa zszedł na pościel...

      Usuń
    3. U mnie to jest normalne. Kleszcze na ubraniach, pościeli, podłodze, ścianach...
      Trzeba mieć dobry wzrok :)

      Usuń
  4. Kleszcze to ogromna wada ciepłych pór roku... U nas najgorszy wysyp jest właśnie w marcu-kwietniu, jesienią nie ma ich już tak dużo a zimą mimo wszystko są uśpione. Mam nadzieję, że tak pozostanie i nie zaczną żerować całorocznie.
    Jeśli zaś chodzi o zabezpieczenia, to obrożę i krople trzeba dobrać do naszego psa. Dla mnie obroża jest znacznie wygodniejsza, ale dla długowłosego Cekina zupełnie się nie sprawdza i z tego zabezpieczenia korzysta tylko Micza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Raczej nie ma sensu kupować obroży dla psa długowłosego, bo najzwyczajniej w świecie nie działa.
      Zazdroszczę Wam kleszczy tylko na wiosnę...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. My łączymy kropelki i obrożę. W tamtym sezonie nic na psie nie znalazłam (na szczęście), ale przedarcie się przez sierść Kato nie jest łatwe, więc mogłam coś przeoczyć. Mam nadzieję, że jak najdłużej pozostaniemy bez kontaktu z kleszczami.
    Pozdrawiamy
    M&K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas kleszcze i choroby z nimi związane to niestety codzienność. Oby chociaż Was omijały. :)

      Usuń
  6. Już psina chorowała po kleszczu, także teraz się okropnie boję. Pieso już zabezpieczony, ale nadal ten strach jest.. Zero kleszczy w sezonie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co czujesz, bo u nas w sezonie wiosenno letnim i jesiennym jest istna plaga...

      Usuń
  7. U nas chyba najlepiej działał fiprex. Subanol i obroże nie dały sobie rady. Psy i tak przynosiły na sobie po kilka kleszczy. Już dwa razy przerabialiśmy babeszjozę. W tym roku może spróbujemy tych nowych tabletek do żucia. Mam nadzieję, że podziałają.

    bialymaltan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My stosujemy kropelki fiprex i (jak na nasze realia) jest ok. :)

      Usuń
  8. Sara w zeszłym roku też miała dwa kleszcze mimo że ją psikałam preparatem. W tym roku trzeba zakupić coś mocniejszego i to już.

    -----------------------
    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mówisz o takim jednorazowym psikaniu? Moim zdaniem to niestety działa bardzo słabo. Lepiej kupić kropelki na kark lub obrożę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My mieszkamy w takich krzaczyskach(czyt.las), że kleszcze są niestety praktycznie ciągle...
    Dopiero sobie uświadomiłam że to już ta pora w której przydałoby się pomyśleć o zabezpieczeniu przed dziadami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też mieszkamy w lesie i kleszcze są tu przez cały rok (czasami z wyjątkiem zimy)

      Usuń
  11. U nas w okolicy sporo łąk,lasów i rzek ale Kora na szczęscie nic nie łapie :) Stosujemy fiprex :)
    http://psiasfera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, macie szczęście! Fiprex nam jako tako pomaga.
      Pozdrawiam :)

      Usuń